SNY

SNY

Śnią Ci się sny platynowe
Suknie, buciki balowe
Świat kryształowy, co śpiewa
Słońce, co zimno rozgrzewa

Śnią Ci się jasne mgławice
Księżyc, gwiazd cudnych winnice
Drzewa na wietrze kłoniące
Ogrody tajemnie szepczące.

Śni Ci się kochań tysiące
Serce z pragnienia gorące
Tulenie, co oddech zabiera
Dotyk, aż dusza zamiera.

Śnią Ci się burze, pioruny
Pożogi, pożary i łuny
Samotność łzami tłumiona
Radość złym słowem strawiona

Anny dary Przyjaźni

ANNY  DARY  PRZYJAŹNI

Dziękuję Ci za to, żeś mnie żyć uczyła,
Pokazała ścieżki, o jakich nie śniłam,
Swą do mnie Przyjaźnią na zawsze sprawiłaś
Że za sobą  węzły, burze zastawiłam.

Z miłości uplotłaś cokół tak wysoki
By mnie nie dosięgły złe losy, złe drogi.
Wlałaś w moją duszę siłę i rozwagę,
Radość i pragnienia, dumę i odwagę.

To z Tobą się śmiałam w dni smutne, posępne
Boś złe myśli chciała odegnać ode mnie.
A gdy dni  słoneczne, złociste nastały
W takt  wspólnej radości dusze nasze grały.

Jak tego dokonać, by tak właśnie było
Tyś mnie wciąż uczyła -  i to się zdarzyło.
Teraz dzięki Tobie bliskich mi obdarzam
Tym, co w  darze pięknym od Ciebie dostałam.