Patrzysz na mnie

PATRZYSZ  NA  MNIE
Mojemu Mężowi

Gdy patrzysz na mnie, Twój wzrok promienieje
Na ustach spragnionych uśmiech błękitnieje
W sercu przesypujesz diamenty kochania
I nigdy Ci nie dość mego ukochania.

Gdy patrzę na Ciebie, cała jestem niebem
Łagodnym obłokiem, niesytym jastrzębiem
Dla Ciebie mam w sobie anioła miłości
I nigdy mi nie dość jest Twej żarliwości.

Tyle lat różowych, srebrnych, malinowych
Tyle słów gorących, tęsknych, akacjowych
I wciąż są przed nami złote drogi słońca
I miłość cudowna z serc naszych płynąca.

Ostatnia walka

OSTATNIA  WALKA

Gdyś już w sobie miała myśl szczęśliwą, piękną
Gdy zorza światłością była Ci wzajemną
Gdyś okowy trwogi rozkuła na stałe
Wtedy Twe  nadzieje stały się skruszałe.

Jak pięść, co tak mocno bije w serc kochanie
Tak  w Ciebie uderzyło okrutne przesłanie
Że chwil tylko kilka będzie jaśnieć słońce
Że kwiaty omdleją na Twej z marzeń łące.

Jakże się pogodzisz z wieścią niesprzeciwną
Jakże będziesz  niczym, gdyś była królewną?
Czy w rozpaczy swojej do końca ugrzęźniesz,
Czy bzy i konwalie weźmiesz w swoje ręce?

Oto głowę wznosisz  zbyt nisko spuszczoną
Twarz jaśnisz uśmiechem, dotychczas zmrożoną
Strącasz łez diamenty  na rzęsach zawisłe
Blask przywracasz oczom, by nie były zgasłe.

Oto walczyć będziesz, nie dasz się pokonać
Tak długo jak będziesz, tak długo, aż ……