Jaśminowe niezapomnienie

JAŚMINOWE  NIEZAPOMNIENIE

Jakże mogę o Tobie zapomnieć
Gdy mi jaśmin  pachnie pod oknem
I mnie białą słodyczą całuje
A z nim świat cały cudnie wiruje?

Gdym wracała z bytu – niebytu
Pełna lęku, złorzeczeń i krzyku
Gdym w proteście wznosiła ramiona
Byłam w gniewie swym nieujarzmiona.

Wtedy jaśmin motylem mnie musnął
Wonią cudną z przestworzy nadpłynął
Słone łzy mi scałował z policzków
Dał tysiące miłosnych dotyków.

I pogodził mnie z losem nie moim
I spokojem obdarzył mnie swoim
Dał mi siłę i słodkie wspomnienia
I na powrót przywrócił marzenia.

Jakże mogę o Tobie zapomnieć
Gdy mi jaśmin Twój pachnie pod oknem?